Wiosenne przebudzenie.

Przez admin | Dodany: Grudzień 28, 2015

Po zimowym wyciszeniu przychodzi taki czas, w którym zgodnie z naturalnym cyklem przemian, doświadczamy wiosennego przebudzenia. To przebudzenie, obserwujemy w dłuższym dniu, cieplejszych promieniach słońca, śpiewie ptaków, zapachu powietrza, ale przede wszystkim w kiełkowaniu. Wiosna jest bowiem czasem kiełkowania i wiatru. Naturalna energia w przyrodzie ciągle wzrasta i kieruje się ku górze. Fizycznie możemy tę wzrastającą energię zaobserwować w postaci kiełkujących krokusów i przebiśniegów, a w lodówce w postaci np. kiełkującej cebuli. To jest właśnie siła Natury.
Cebula zamknięta w lodówce lub cebulki kwiatowe przechowywane w skrzynce w ciemnej piwnicy, odczuwają siłę wiosennego przebudzenia, która manifestuje się przez kiełkowanie. A jak my, współcześni ludzie XXI wieku odczuwamy siłę wiosennego przebudzenia?
Zrzucając ciepłe zimowe okrycie, często doświadczamy ochoty na pewne działanie, które chcielibyśmy, aby doprowadziło nas do lepszego zdrowia i piękniejszego ciała. Mamy ochotę na zmianę, inne od zimowego jedzenie, więcej ruchu, wiosenną kurację oczyszczającą. To jak do tego podejdziemy, zależeć będzie od tego, jak postrzegamy nasze zdrowie. Czy definicja zdrowia, ogranicza się dla nas wyłącznie do fizycznego ciała i kartezjańskiego modelu człowiek – maszyna? Czy może zdrowiem obejmujemy, każdy z aspektów ludzkiego doznania łącząc ciało, umysł i ducha w jedną zintegrowaną całość? Tego pytanie nie zadaję tak sobie – aby pozostawić je bez odpowiedzi. Pragnę podzielić się swoimi spostrzeżeniami opartymi na piętnastoletnim doświadczeniu podchodzenia do zdrowia jako do całości. Te wszystkie trzy aspekty człowieka łączy leżący u podstaw byt, który starożytni mędrcy nazywali siłą życiową, duchową energią jaka przenika wszechświat i manifestuje się w każdej indywidualnej jednostce – w Tobie i we mnie. Kiedy wypełnieni jesteśmy siłą życiową, nasze ciało i umysł funkcjonuje optymalnie, co oznacza, że wszystkie nasze komórki, narządy i układy pracują w oparciu o swój pełen potencjał. Wszystkie nasze talenty i zdolności mogą być w zasięgu naszej ręki. To stan optymalny, pełna harmonia. Na co dzień doświadczamy jej niezbyt często. Dlatego może, nadmiernie wykorzystujemy różne kuracje i diety mając nadzieję na to, iż doprowadzą nasze zdrowie do wymarzonego optimum. Przyjrzyjmy się tym zmaganiom bliżej na przykładzie kuracji oczyszczającej.
Proponuję dwa podejścia:
1. traktujemy swoje ciało jak maszynę;
2. traktujemy swoje ciało jako całość, zintegrowaną z naturą i podlegającą jej prawom.

Jeśli będę podchodzić do swojego ciała, jako do zespołu narządów, tkanek, mięśni i płynów, to bez znaczenia będzie dla mnie kiedy zdecyduję się na oczyszczanie, nazywane przez niektórych „zresetowaniem się’’. Jeśli potraktuję zaś, swoje ciało w jedności z naturą i zmieniającymi się porami roku, to może zastanowię się, jaka pora roku jest najlepsza dla mojego organizmu na przeprowadzenie kuracji oczyszczającej.

  • Czy będzie to zima, kiedy energia zmagazynowana jest głęboko wewnątrz, a natura zatopiona jest w zimowym wyciszeniu?
  • Czy będzie to wiosna, kiedy energia podnosi się do góry i doświadczamy wiosennego przebudzenia?
  • Czy będzie to lato, gdy energia rozprzestrzenia się we wszystkich kierunkach, napełniając nas cudownym ciepłem i zapachami?
  • Czy będzie to jesień, gdy energia ponownie ulega skupieniu, a my w naturze obserwujemy żółknące trawy i opadające liście?

Zgodnie z drugim podejściem, kurację oczyszczającą dobrze jest przeprowadzić dwa razy do roku: wiosną i jesienią. Bardzo skutecznie możemy tego dokonać we własnych domach (Warsztat: Wiosenne oczyszczanie – kliknij tutaj). Nie zaleca się zaś oczyszczania organizmu w porach roku, kiedy energia osiąga swoje maksimum: lato , zima.
Wiosenne oczyszczanie, wskazane jest z powodu bardziej budującego, kalorycznego zimowego odżywiania –wskazana jest wtedy np. kuracja ryżowa. Jesienne oczyszczanie ma pomóc wyprowadzić z organizmu nadmiar wilgoci, którą pozyskujemy wraz z spożywaniem letnich owoców, lodów, koktajli – wskazana jest wtedy np. kuracja jaglana. Po każdej kuracji oczyszczającej wracamy do naszego codziennego odżywiania. Jeśli chcemy wejść na drogę świadomego odżywiania i kształtowania swojego zdrowia, to bardzo polecam zapoznać się z naturą i smakiem produktów spożywczych i ich wpływem na nasz organizm ( naturę i smak produktów poznajemy i testujemy na każdych Warsztatach i Wykładach w DYNIOWEJ ZAGRODZIE). Pozwoli to nam zrozumieć bardziej naszą wewnętrzną naturę i dostosować do niej nasze odżywianie.
Pisząc o oczyszczaniu, nie mogę nie wspomnieć o oczyszczaniu negatywnej energii pięciu najważniejszych emocji: strachu, lęku, gniewu, rozpaczy, niepokoju.
Możemy je określić jako wewnętrzne przyczyny chorób, ponieważ sami je w sobie rozwijamy. Coraz częściej są one „zaczynem” różnych tzw. cywilizacyjnych chorób. Dlatego warto wiosenną kurację oczyszczającą, połączyć z doskonaleniem cnót, których sumą jest „ Dobroć”. Metod doskonalenia jest zapewne wiele. Obecnie znajdujemy się w jednej z nich – w okresie Wielkiego Postu. Ścieżka ku zdrowiu, często była również drogą rozwoju duchowego. Poprzez studiowanie siebie, dochodzimy do tak wielkiego zrozumienia, że wiemy co podtrzymuje nasze fizyczne i duchowe zdrowie, a co mu szkodzi.
Życzę wszystkim owocnego, wiosennego kiełkowania (o moim kiełkowaniu) i owocnego poznawania siebie.