Wzmacnianie przez gotowanie.

Przez admin | Dodany: Grudzień 28, 2015

Każda pora roku ma charakterystyczną dla siebie metodę obróbki termicznej. Dla jesieni najbardziej odpowiednimi metodami są:

  • gotowanie pod przykrywką,
  • duszenie,
  • pieczenie w piekarniku

Wymienione powyżej sposoby przygotowania posiłków maja za zadanie „dostroić” naszą wewnętrzną naturę do obecnej pory roku. Za oknem coraz chłodniej i nasze odżywianie powinno zapewnić nam, nie tylko odpowiednią energię, ale również dobre przyswajanie wartości odżywczych, które są w pokarmach. Słyszymy ciągle, że mamy jeść warzywa i owoce, najlepiej surowe, troszcząc się o witaminy i minerały, ponieważ one budują naszą odporność i nasze zdrowie. A co z przyswajaniem? Mówiąc szczerze, słuchając współczesnych debat o zdrowym odżywianiu mam wrażenie, iż temat przyswajania – czyli kondycji układu pokarmowego umknął naszej uwadze. To szkoda, ponieważ uważam, iż nie witaminy i minerały budują nasze zdrowie, ale to jak je przyswajamy. Jeśli dalej pójdziemy tym tropem, to może przestaniemy traktować produkty spożywcze wyłącznie jako witaminową skarbnicę. Zechcemy wtedy poszerzyć swoją wiedzę o ich naturę termiczną i smak, a to powinno doprowadzić nas do zastanowienia się nad naszą wewnętrzną naturą, a tym samym nad kondycją przyswajania. Czy myślicie, że bez znaczenia jest dla naszego układu pokarmowego, to w jakiej formie zjemy np. marchewkę? Jeśli będziemy myśleć tylko o witaminach, to sięgniemy pewnie po sok lub surówkę, jeśli zaś pomyślimy o wzmacnianiu układu pokarmowego, to marchewkę przerobimy na pyszną zupę marchewkową, z której też pozyskamy dla naszego organizmu wszystko co potrzebne. Traktując marchewkę tylko jako skarbnicę beta-karotenu, to trochę tak jak położylibyśmy sobie na talerzu pomarańczowy papierek, który przypominałby nam właśnie o karotenie, obok położylibyśmy czerwony papierek, który przypominałby nam o likopenie w pomidorach, a zielony np. o chlorofilu , itd.
Nie chcę, ale muszę powiedzieć: „..nie idźmy tą drogą”. Wzmacnianie układu pokarmowego, a tym samym przyswajania poprzez gotowanie z mojej 15 letniej praktyki przynosi efekty, na które nie trzeba długo czekać.
Co jest tym efektem? Na pewno wzmocniony układ odpornościowy. Najszybciej się o tym przekonamy podając dzieciom więcej gotowanych zup. Wybór jak zawsze należy do nas, ja tylko mogę zachęcać, a więc coś gotowanego.

 

zupa marchewkowaWybrałam zupę marchewkową. Marchew przez niektórych uważana jest za nasz polski żeń-szeń. Gotujmy więc z niej zupy dla zdrowia naszego i zdrowia naszych dzieci. Przepisu na zupę marchewkową podawać nie będę. Proszę odwołać się do własnej kreatywności. Mogę tylko podpowiedzieć, że marchewkę poddusiłam na maśle klarowanym razem z cebulką, zalałam bulionem warzywnym ( można gorąca wodą). Pogotowałam pod przykrywką. Doprawiłam świeżym imbirem, solą i sokiem z połowy pomarańczy. Proste smaczne, odżywcze i wzmacniające.

 

duszone warzywaA teraz coś duszonego.

To znów prosta kompozycja z duszonych warzyw na przykład na ciepłą kolację.

W skład powyższej potrawy wchodzą:
marchewka,
bulwa kopru włoskiego,
kapusta włoska,
ziemniak
Wszystko kroimy, dusimy na maśle klarowanym lub oleju, lekko solimy, podlewamy bulionem. Duszenie potrwa około 30 minut. Doprawiamy zmielonymi nasionami kopru włoskiego lub anyżku.

 

ciasto czerwonej fasoliA teraz coś pieczonego.

Były już kuleczki z czerwonej fasoli. Czas na ciasto z czerwonej fasoli.

Jest ono bardzo dobre na tę porę roku, cudownie wzmacnia i odżywia nasze nerki. Oto składniki:
1. 450 gram gotowanej , czerwonej fasoli ( może być z puszki) – zmiksować,
2. 5 czubatych łyżeczek wiórków kokosowych + 2 łyżki cukru pudru zmielić na mąkę kokosową,
3. 2 łyżki kakao lub karobu,
4. 4 jajka – roztrzepać widelcem,
5. 10-15 suszonych moreli i śliwek ( ECO) – pokroić w cienkie paseczki,
6. łyżka soku z cytryny,
7. łyżeczka startego, świeżego imbiru i 0,5 łyżeczki imbiru suszonego,
8. skórka ze startej pomarańczy ( ECO),
9. szczypta soli,
10. płaska łyżeczka proszku do pieczenia i płaska łyżeczka sody ( jeżeli do pieczenia używamy sody, warto polać ją sokiem z cytryny – mobilizujemy ją wtedy szybciej do działania i wtrącamy z niej metaliczny posmak).
Wykonanie ciasta polega na wymieszaniu wszystkich składników, przełożeniu do foremki i włożeniu do piekarnika nagrzanego do tem. 2000 C ( piekarnik gazowy). Pieczemy około 40 minut.

Więcej o wykorzystaniu smaku i natury produktów spożywczych do budowania naszego zdrowia na stronach Bloga i w Dyniowej Zagrodzie.