Wzmacnianie przez odżywianie.

Przez admin | Dodany: Grudzień 28, 2015

Mój pierwszy wpis dotyczył przywrócenia właściwego miejsca na naszych stołach zupom i bulionom. Pisałam, iż zupy są najprostszym, najskuteczniejszym i jednocześnie najtańszym sposobem dostarczania organizmowi składników odżywczych, a tym samym skutecznie wpisują się we wzmacnianie naszego organizmu przez odżywianie.
Obiecałam również poświęcić na pewno jeden wpis „Cesarzowi” gotowania, którym w mojej ocenie jest BULION.
Idąc dalej tym tokiem rozumowania zaryzykuję stwierdzenie oparte na wieloletniej obserwacji, iż bulion to esencjonalny wywar, zapewniający dogłębne odżywianie i wzmacnianie tym, którzy go stosują w zdrowiu lub w chorobie, od narodzin aż do końca życia. Jest uniwersalnym panaceum naprawdę dla wszystkich, nie tylko pod kątem wieku i zdrowotności, ale również pod kątem preferencji żywieniowych.
Mamy bowiem buliony:
wegetariańskie
rybne
mięsne
Zapewne oczekujecie, abym podała powody, które przekonają Was do gotowania bulionów.
Proszę bardzo, oto one.
Najpierw jednak rzut oka na buliony które gotowałam ostatnio w Dyniowej Zagrodzie

wzmacnianie przez gotowanie cz 2

Jest to bulion z kaczki, karpia i bulion warzywny.

Praktyczne informacje na temat gotowania bulionów będą zamieszczone poniżej tekstu, w którym przedstawiłam argumenty , które wg mnie przemawiają za gotowaniem bulionów.
Po pierwsze – oszczędzają czas. Dlaczego? Chcąc ugotować bulion należy wyruszyć na zakupy, przewieźć je do domu, rozpakować, obrać warzywa itp. Cóż to za oszczędność czasu jeśli zestawimy to z kostką bulionową, która leży w szafce kuchennej, ma długi okres przydatności do spożycia, nie zabiera dużo miejsca i jest zawsze pod ręką. Aby nasze porównywanie mogło przebiegać dalej, to proszę Cię podejdź teraz do szafki w której oczekuje na ciebie „zaczarowana” kostka, wyciągnij ją i przeczytaj jej skład. Cóż tam jest napisane? Według mnie w jej składzie jest dużo skoncentrowanego smaku niewiadomego pochodzenia, który uzależnia i znieczula nas na prawidłowy odbiór podstawowych smaków w naturalnych produktach. Szczególnie narażone są na to nasze dzieci. Bulion, do gotowania którego przekonuję, może na początku zabierze więcej czasu, ale potem odda go nam z nawiązką. Dlaczego?
Dlatego, iż nie będziemy musieli tracić go na lekarza, bo to on od teraz będzie wzmacniał nasze zdrowie.
Jeśli poświęcimy czas na ugotowanie bulionu w weekend, to w tygodniu odzyskamy go również, ponieważ ugotowany wywar pozwoli nam na szybkie przygotowanie treściwego i dobrze przyswajalnego posiłku. Często propaguje się obecnie gotowanie w piętnaście minut. Jest to możliwe, ale tylko wtedy, gdy w lodówce przechowuje się w słoju nasz eliksir zdrowia – bulion. Jeszcze jedna uwaga, gotowanie oznacza dla mnie zawsze czynność, którą mogę przysłużyć się dla wzmacniania swojego zdrowia przez odżywianie. W innym przypadku to, dopiero może być strata czasu.
Po drugie – oszczędzasz dzięki nim pieniądze. Na początku wydasz je na gotowanie wywaru, ale później wrócą do ciebie z nawiązką. Nie będziesz musiał kupować drogich lekarstw i środków na wzmacnianie odporności, bo bulion na co dzień będzie naturalnym lekarstwem wzmacniającym twój układ pokarmowy, odpornościowy a tym samym cały organizm.
Po trzecie – chronią od chorób. Bulion tak jak pisałam na początku jest to esencjonalny wywar, który ma swoją moc oddziaływania na nasz organizm. Gotując wywar nie myślę o minerałach i witaminach, które mogą się wygotować w długim procesie gotowania. To nie jest w tym przypadku istotne. Istotą bulionów jest ich esencjonalność, moc, energia, której często brakuje nam w pożywieniu.
Dobrze ugotowany bulion, taki najlepiej na ogniu, z dodatkiem świeżych warzyw, mięsa czy ryb zapewni nam dogłębne odżywienie. Organizm dobrze odżywiony będzie miał zawsze armię gotową do walki z intruzem. Armią tą będzie oczywiście silny układ odpornościowy, intruzem zaś – zagrożenie chorobą. Podając dzieciom gotowane buliony codziennie, najszybciej się przekonamy, jaka w nich drzemie siła.
I na koniec – nie pozwólmy, aby nasz bulion robił furorę za oceanem. Dowiedziałam się o tym ostatnio w jednej z popularnych stacji radiowych. Amerykanie nie zaczynają już dnia od soku pomarańczowego, ale od bulionu gotowanego przez naszą polską babcię lub ciocię. Oni piją bulion, a my jemy amerykańskie śniadanko. Do czego to może nas doprowadzić (oczywiście zdrowotnie) już wiemy i nie musimy w tym celu wędrować za ocean. Amerykanie nie należą do społeczeństwa z którego powinniśmy brać przykład w dziedzinie odżywiania. Nie pozwólmy więc, aby praktyka gotowania wzmacniających bulionów, przywędrowała do nas z Ameryki. Zabierajmy się do gotowania. To dobry, przedświąteczny czas, w którym naszym bliskim darujemy prezenty, a może w tym roku również kubek wzmacniającego bulionu.
Poniżej przedstawię kilka uwag dotyczących przygotowania bulionów.

BULION WEGETARIAŃSKI
Bulion wegetariański łatwo przygotować z rozmaitych warzyw. Uzyskanie esencjonalnego wywaru z warzyw zabiera co najwyżej godzinę . Podstawowy przepis na bulion obejmuje składniki takie jak: cebula (skórka jest też dobra), marchew, seler, por, pietruszka, bulwa kopru włoskiego, pomidor, grzyby, ziemniaki, wodorosty, liść laurowy, tymianek, sól.
Jeśli chcemy, żeby ten bulion był bardziej rozgrzewający, kierując się naturą produktów, należy pominąć wodorosty, grzyby, pomidor, za to dodać do niego dymkę i świeży imbir. Można dodać również czerwone wino lub podprażyć warzywa na gorącej patelni przed włożeniem ich do wywaru.

BULION MIĘSNY
Bulion mięsny jest znakomitym środkiem dla wzmacniania osłabionego organizmu i jest bardziej rozgrzewający niż wywar z warzyw. Jego moc rozgrzewająca zależy od rodzaju użytego mięsa (np. mięso baranie jest najbardziej rozgrzewające, zaś mięso królika dużo słabiej), czasu gotowania i użytych przypraw. Przypomina mi się w tym miejscu rozmowa Magdy Gessler z Piotrem Najsztubem na temat gotowania bulionów .Magda Gessler – popularna restauratorka zna się na gotowaniu bulionów. Piotr Najsztub – znany dziennikarz jest również miłośnikiem gotowania bulionów. Różnica między nimi była taka, iż dla pani Magdy – bulion to wywar z mięsa, warzyw i przypraw, a dla pana Piotra – bulion to wywar z mięsa i warzyw. Rozpatrując ten spór pod kątem termiki, możemy powiedzieć, że bulion pani Magdy będzie bardziej rozgrzewający od bulionu pana Piotra. A nasz bulion z czego będzie się składał zależy od nas, ważne jest, aby gotował się nie mniej niż trzy godziny, aby gotować bez przykrycia i nie solić. Bulion na mięsie po wystudzeniu powinien zagęścić się do postaci galaretki. W takiej postaci możemy przechowywać go w lodówce, najlepiej w szklanym słoju przez 3-4 dni.

BULION RYBNY
Bulion rybny przygotowuje się z różnych ryb. Ja mój gotowałam z karpia, ale można do gotowania użyć innych ryb np. ryb słodkowodnych, łososia. Do jego przygotowania można użyć całych szkieletów, głów i ogonów. Przed dodaniem wody najlepiej jest przez chwilę podsmażyć rybi szkielet na maśle klarowanym. Można dodać również warzyw. Jako dodatek dobre jest też białe wino . Przygotowanie bulionu z ryb wymaga od jednej do dwóch godzin gotowania.
Bulion rybny jest szczególnie zalecany do wzmacniania nerek.

Praktyczną wiedzę na temat gotowania bulionów przekazuję na Warsztatach Gotowania w Dyniowej Zagrodzie.